Galerie handlowe w ostatnich latach zdominowały życie mieszkańców dużych miast, a obecnie wciskają się już do mniejszych. Szkoda tylko, że dla sporej części społeczeństwa stały się one jednym z najpopularniejszych sposobów spędzania wolnego czasu. Większość polskich galerii jest do siebie podobna i nie jest niczym nadzwyczajnym. Łódź i Poznań mogą pochwalić się jednak galeriami wyjątkowymi, ulokowanymi w zabytkowych, ceglanych budynkach. Łódzka Manufaktura usadowiła się w wielkim kompleksie fabryki Izraela Poznańskiego, dzięki czemu zyskała ogromny rynek, na którym organizowane są różne imprezy.
Zabytkowy rynek Manufaktury sprawia, że jest ona jedną z najpiękniejszych galerii w Polsce. Jednak sam pasaż handlowy już tak nie zachwyca.
Przy Alei Józefa Piłsudskiego usadowiła się natomiast Galeria Łódzka. Obiekt zupełnie nieciekawy i niczym nie różniący się od innych galerii w Polsce.
Najmłodszym dzieckiem handlowej Łodzi jest usadowiony na przedmieściach Port Łódź. Galeria bardzo duża i miłośnicy zakupów z pewnością będą zadowoleni.
Biała Fabryka należała do Ludwika Geyera. Została wzniesiona w stylu klasycystycznym w latach 1835-38.
Niespotykane jak na ówczesne budownictwo przemysłowe białe, otynkowane elewacje sprawiły, iż zaczęto nazywać ją Białą Fabryką. To tutaj uruchomiono pierwszą w mieście maszynę parową o mocy 60KW i wybudowano pierwszy komin.
W bezpośrednim sąsiedztwie Białej Fabryki znajduje się Skansen Ziemi Łódzkiej. Można w nim obejrzeć pięć domów tkaczy, willę letniskową z ul. Scaleniowej oraz kościółek ewangelicki z Nowosolnej z 1848 roku.
Łódź. "Brud, smród i ubóstwo. Syf. Brzydkie, chamskie i brudne. Postkomunistyczne miasto duchów - tragedia. Najohydniejsze miasto w Polsce." To tylko niektóre z opinii jakie można spotkać w necie na temat tego miasta. Przyznam, że w mej świadomości Łódź również w ten sposób funkcjonowała i wcale mnie tam nie ciągnęło. Niestety, sielanka związana z niebytnością w Łodzi się skończyła i trzeba było tam pojechać w sprawach firmowych. Pojechałem, zobaczyłem i ..........zakochałem się. Nigdzie w Polsce nie spotkałem takiego nagromadzenia pięknych eklektycznych i modernistycznych kamienic i pałaców. Nie dziwię się Davidowi Lynchowi, że odebrał to miasto w ten sam sposób. Owszem. Istnieją w dalszym ciągu miejsca brudne i zaniedbane jedna należy pamiętać, że Łódź podczas II wojny światowej nie ucierpiała i posiada ogromną ilość zabytkowych budowli, a to wymaga czasu i sporych nakładów pieniężnych aby wszystko zostało pięknie odremontowane.
Piotrkowska nazywana najdłuższym deptakiem Europy jest niewątpliwie wizytówką miasta i to właśnie wzdłuż tej ulicy znajdziemy wile ciekawych budynków.